piątek, 5 kwietnia 2013

Rozdzial XVII.
 Następnego dnia , Mario zrobił pyszne śniadanie , dla mnie i moich rodziców. Odpoczywając w domu , przed telewizorem siedzieliśmy w ostatni dzień spędzony z moimi bliskimi. Mario musiał zbierać się na mecz , który miał się odbyć o 15.30. Wybrałam się na spacer z rodzicami i bratem. Oprowadziłam ich troszke po okolicy i zmierzaliśmy powoli w strone domu. Razem z moim braciszkiem ubraliśmy trykoty Mario i pojechaliśmy wszyscy na Signal Iduna Park. Weszliśmy zupełnie inną stroną , którą kazał nam iść Mario , bo było strasznie zakotłowanie głównie wejście , pozatym szliśmy do loży VIP. Gdy tam doszliśmy spotkałam sporo znajomych m.in. Matsa Hummelsa z dziewczyną , Kinge ( dziewczyne Marco ) , Agate Błaszczykowską , Ewe Piszczek i Anie Stachurską. Wielkie emocje , 1 połowa a tu już 3 bramki , Mario strzelił jedną , którą zadedykował mi. W drugiej połowie było również ciekawie , kolejne 3 bramki , mój chłopak strzelił 2 , już miał hat-tricka , który również był dla mnie. Jednak to co dobre szybko się skończyło. Nagle Reus , dostał w głowe z korka , padł na podłoge i się nie ruszał , stracił przytomność. Popatrzyłam na Kinie , ona zaczęła płakać , zaczęłam ją pocieszać. Znieśli nieprzytomnego Marco , na noszach , Kinga wybiegła z trybun i udała się na dół , czekała czy wezmą go do szpitala czy nie. Napisała mi potem SMS'a , że jedzie do szpitala , bo wzięli Marco. Widać , że potem mój chłopak nie mógł się skupić na grze , wiedziałam , że martwił się o przyjaciela. Mecz zakończył się wynikiem 6:0 dla BvB. Zaraz po meczu powiedziałam do rodziców.
- Idźcie już do auta , ja przyjde za chwile tylko idę się coś zapytać Mario.
- Dobrze.
Poszłam do wyjścia , przez które wychodzą piłkarze , jednak nie spotkałam tam Gotze. Ostatni wychodził Grosskreutz.
- Hej Kevin , nie wiesz gdzie jest Mario ?
- O hej ! On już pojechał do szpitala , do Marco.
- Nosz kurde , a właśnie co z Marco ?
- Nic nie wiem , ja już lece. Pa. - powiedział z uśmiechem kolega mojego chłopaka.
- Narka.
Poszłam do samochodu , gdzie byli rodzice , którzy tego dnia jechali do cioci , która mieszka 50 km od Dortmundu. 
- I co , gadałaś z nim ? - zapytała mama.
- Nie, pojechał już do szpitala do Marco.
Pojechaliśmy do domu , przeżywałam bardzo to co się stało mojemu znajomemu. Niestety , nadszedł czas wyjazdu rodziców ,pożegnałam się z nimi , ze łzami w oczach i pojechali... Ja od razu wybrałam się do szpitala. Zdenerwowana zobaczyłam siedzącego Mario przed salą w której leżał Marco.
- Hej kochanie , i co z Reusem ?
- Heej , jest źle , ma zaniki pamięci , nie wiele pamięta , ale nie jest najgorzej.
- Jejku.. A gdzie Kinga ?
- Siedzi zapłakana przy jego łóżku. 
- Można tam wejść ?
- Narazie tylko najbliźsi.
Kinga wyszła zapłakana z sali.
- Kinia , co jest ? - zapytaliśmy.
- Nie jest dobrze. Nie pamięta zawiele. Wie , że nazywa się Marco Reus , gra w BvB , jestem jego dziewczyną i troche pamięta Mario , jeszcze kilka rzeczy , ale szczegółów nie zabardzo.
- To słabo. - powiedział Mario.
- Powiedzieli , że mamy jechać do swoich domów , dopiero jutro możemy go odwiedzić. - powiedziała jego dziewczyna.
- Okey , jesteś strasznie rozstrzęsiona , nie chcesz u nas nocować ? - zapytałam Kingi.
- Niee , będe spała u siebie.
- Dobrze , to widzimy się jutro rano ? - zadał pytanie Mario.
- Tak , pojedziemy razem tu.
Pojechaliśmy do swojego domu , ja poszłam się umyć , a Mario obejrzał film przed telewizorem. Położyliśmy się do łóżka , on szybko zasnął , ja potem też. W nocy , około 1.00 , obudził mnie głośny telewizor , oglądał go Mario.
- Kochanie , co jest ? Dlaczego nie śpisz ?
- Nawet nie wiesz jaki miałem koszmar. Teraz nie moge spać...
- Co ci się śniło ?
- Nie dość , że śniło mi się , że Marco zmarł , to jeszcze ty ode mnie odeszłaś.
- To był tylko sen.
Pocałowałam chłopaka i powiedziałam , że ma spać. Wrócił do łóżka , przytulił się do mnie i zasnął. Ten tydzień był dla nas chyba najgorszy... Nieudany wyjazd do Barcelony , złamana noga Felixa i poważna kontuzja Marco... 

2 komentarze:

  1. jej.. rozdział jak zawsze świetny :) Kurcze ciekawe co będzie z Marco ♥ Czekam na kolejne rozdziały ^^

    OdpowiedzUsuń