czwartek, 28 marca 2013

Rozdział XIV.
  Poprzedniego wieczoru , razem postanowiliśmy z Mario , że zostane u niego na noc. Obudziliśmy się dość późno , bo około 11.00 , zjedliśmy takie jakby śniadanie. Potem Mario musiał iść na trening , a ja w tym czasie poszłam do siebie. Nasze studio było już zamknięte , Pati za 3 dni miała wyjechać do Brazylii , strasznie mnie dobijała ta informacja , ale obiecałyśmy sobie , że będziemy gadać na skype i co jakiś czas się spotykać. Gdy Mario kończył trening wybrałam się po niego , mieliśmy jechać po Felixa do szpitala. Mój chłopak poszedł już na sale , na której leżał jego brat , ja poszłam jeszcze do sklepu. Zanim weszłam do pomieszczenia , zauważyłam siedzącą na łóżku Ann-Kathrin , Felix wtedy spał , ona zaczęła rozmawiać z Mario , ja cały czas przyglądałam zza drzwi. Zaczęła go uwodzić , on ją cały czas odpychał , wtedy wiedziałam że naprawde mnie kocha i nie chce mnie zdradzić. W tym czasie ja weszłam na sale. Widać , że jej się głupio zrobiło , Mario podszedł do mnie i mnie zaczął namiętnie całować , akurat obudził się Felix.
- Ej , co się tu dzieje , co to za pocałunki w szpitalu ? - zapytał Felix z uśmiechem.
- Nie nic , nic się nie dzieje. - powiedział Mario.
- Dobra , pakuj się bo idziemy. - powiedziałam.
- Okej.
Młody spakował się , ja wzięłam mu rzeczy , a Mario wziął go pod ręke i poszliśmy do samochodu. Gdy przyjechaliśmy do domu Mario , kazaliśmy mu leżeć na kanapie lub w łóżku.
- Jeśli będziesz coś chciał , to wołaj albo dzwoń. - powiedział Mario.
- No dobra.
My poszliśmy do jego pokoju , a Felix był na dole. Zaczęliśmy rozmawiać o nowym domu.
- Kochanie , co myślisz o tym , żebyśmy razem zamieszkali ? Nawet obczaiłem fajny , parterowy domek 10 km stąd.
- No , Pati się wyprowadza i jak coś to będe mieszkała sama.
- Kupimy ten fajny domek , zamieszkamy sobie razem.
- Ok. - powiedziałam z wielkim uśmiechem.
On się na mnie położył i powiedział po cichu " Kocham cię " i zaczął całować.
- Kotek , zejdź , bo mnie nogi bolą , może zamiana miejsc ? - zaproponowałam śmiejąc się.
- No czemu nie.
I tak było połowe wieczoru. Potem odprowadził mnie do domu , bo czekała na mnie Pati. Obejrzałyśmy kilka filmów i poszłyśmy spać. 
Skomentujcie lub napiszcie mi na asku , żebym wiedziała kto czyta :) 
ask : http://ask.fm/martagoetze


3 komentarze: