niedziela, 10 marca 2013

Rozdział X.
  W poniedziałek rano obudziłam się , przypomniało mi się , że musze iść do pracy. Szybko wstałam , zjadłam śniadanie i poszłam. Oczywiście w zakładzie był już Bartek , który przywitał mnie bukietem róż. Z jednej strony byłam zadowolona , a z drugiej wkurzona. Myślałam, że mu powiem , aż się w końcu ode mnie odczepi , że możemy być tylko znajomymi , ale on oparł mnie o ściane i zaczął całować. To był tak świetny moment , że nie mogłam przestać. Patrycja widziała tą scenke i krzyknęła.
- Marta , co ty wyprawiasz ? Ty masz chłopaka. Masz czelność go zdradzać.
Popatrzyłam na Bartka i wyszłam z pracy ze łzami w oczach. Wiem , że nie mogłam tak opuszczać budynku , bo to w końcu moja praca , ale tak się wkurzyłam na Patrycje , że musiałam. Czy ja byłam winna ? Przecież to on mnie przybił do ściany. Poszłam do parku i usiadłam na ławce. Po mojej twarzy było widać , że płakałam. Akurat tą drogą przechodził Reus. Usiadł obok mnie i zapytał.
- Jeju , co ci się stało ? 
- Nie , nic poważnego.
- No powiedz.
- Marco , prosze cię , nie chce o tym rozmawiać.
- Okej , jeżeli nie chcesz , nie będe cię zmuszał.
- Dziękuje za wyrozumiałość. 
- Nie ma sprawy. To ja lece.
- Papa,  a jeszcze jedno. Błagam nie mów nic Mario.
- Dobra , ale dlaczego ?
- Poprostu nic nie mów... 
- Dobrze.
Za chwile przybiegła Pati.
- Jezu , o co ci chodzi. 
- Nie wiedziałaś o co chodzi , nie musiałaś wrzeszczeć od razu na mnie. Wiesz , że jestem wrażliwia w takich sprawach.
- No przepraszam ! Powiedz mi o co chodzi.
- Przecież wiesz , że ja mu się podobam !
- No wiem , ale o tym co dzisiaj się stało nic nie wiem.
- Poprosiłam go na rozmowe w 4 oczy , chciałam mu powiedzieć , że ja jestem szczęśliwa z Mario , ale on mnie wziął i zaczął całować...
- Ale chyba nie będziesz tego mówić Mario ?
- Nie no coś ty !
Wróciłyśmy do zakładu , jednak postawiłam warunek Bartkowi. 
- Masz nic nie mówić Mario o tym pocałunku , okej ? - powiedziałam podniesionym tonem.
- No dobra , dobra. Wyluzuj.
- Mam wyluzować ? Odczep się w końcu ode mnie. Jestem szczęśliwa z Mario i nie próbuj mi niszczyć tego związku. 
Smutny chłopak , odszedł ode mnie. Ani troche nie zrobiło mi się głupio. Po pracy , wróciłam do domu i położyłam się na kanapie , przed telewizorem. Przyszedł mi sms od Mario: " Hej skarbie , wpadnij do mnie " jednak niezabardzo mi się chciało iść , więc poprosiłam go , żeby to on do mnie wpadł. Gdy przyszedł , Patrycja poszła do kina z Wiktorią - naszą sąsiadką.  Usiedliśmy przed telewizorem i oglądaliśmy różne filmy. Zasnęłam na jego kolanach , nagle usłyszałam dzwonek do drzwi. Chłopak wstał i poszedł otworzyć , a ja za nim. Był to Bartek , gdy zobaczył w drzwiach Mario , powiedział.
- Sorrki , pomyliłem mieszkania. 
- Ej , ej nie tak szybko , wiem , że tu specjalnie przyszłeś. - odparłam wkurzona.
- Nie , serio przypadek.
- Taa , już ci uwierze , gadaj skąd wiesz gdzie mieszkam i po co tu przyszłeś. 
- Patrycja mi powiedziała... Przyszłem tu , żeby cię przeprosić za dzisiaj.
- Za dzisiaj , czy ja o czymś nie wiem ? - zapytał Mario.
- Tak , za dzisiaj. - powiedział Bartek.
Chciałam wybrnąć z sytuacji , ale mi się nie udało , Bartek się wygadał.
Wkurzony Mario szarpnął mnie za ręke i zapytał.
- Możesz mi wyjaśnić kur*a , co to był dzisiaj za pocałunek ?
Rozpłakałam się i zaczęłam wszystko wyjaśniać chłopakowi.
- Mario , ja tego nie chciałam , uwierz mi. Próbowałam mu wytłumaczyć , że ja kocham tylko Ciebie , on cały czas do mnie zarywał , próbował uwieść , ja się nie dawałam , aż nagle zaczął mnie całować. Nie potrafiłam się uwolnić. Prosze , zrozum mnie kotku , nigdy bym cię nie zdradziła , nikogo innego nie kocham ! Dla mnie liczysz się tylko ty ! 
- Czyli on cię na siłe całował ? 
- No tak.
- Niech tylko spotkam gnoja , to zobaczy...
- Mario , ale spokojnie , prosze cię.
- Mam być spokojny ? Nadam mu tylko.
Położyliśmy się na łóżku i Mario mnie mocno przytulił.
- Dziękuje , że jesteś. - powiedziałam.
- Pamiętaj , zawsze możesz na mnie liczyć kochanie. - odpowiedział.
Zjedliśmy wspólną kolacje i posiedzieliśmy chwile przed telewizorem. I potem on poszedł do swojego domu , a ja poszłam spać.

2 komentarze:

  1. Super rozdział ! Jednak mam dla ciebie radę ,Jeśli dodasz coś ,że rozzstaniesz się z Mario może zrobic się ciekawie ,a potem coś wymyslaj ;) mówię ci wymysl coś o rozzstaniu z Mario to zrobi się ciekawiej ,a tak to bez obrazy ale będzie jak 9000 odcinek mody na sukces ;) Pozdrawiam Weronika Bartman - Reus

    OdpowiedzUsuń
  2. Bartek dupek pierdolony ... Mam nadzieję, że nie będzie się więcej wpierdalać do życia prywatnego Marty ;D czekam na kolejne rozdziały ;)

    OdpowiedzUsuń