piątek, 22 lutego 2013

Rozdział VI.
Kolejny dzień w pracy.
Przyszłam do pracy jak codziennie , gdzie był już Bartek , lecz Patrycja jeszcze wzięła wolne. Gdy widziałam wzrok Bartka na moim ciele wiedziałam , że coś jest nie tak. Chyba się we mnie zakochał. Wiedziałam , że nic z tego nie będzie ponieważ ja mam Mario i za nic bym go nie zdradziła. Gdy już zamknęliśmy sklep , siedzialam jeszcze w zakładzie i czekałam na Mario , który miał przyjechać. Bartek patrzył na mnie kuszącym wzrokiem i nagle zaczął przybliżać swoją twarz do mojej. Gdy brakowało 5 cm. do zetknięcia naszych ust , krzyknęłam :
- Bartek ! Co ty sobie wyobrażasz ? Ja mam chłopaka i nigdy go nie zdradze !
Wzięłam torebke i szybko wybiegłam z budynku. Mario jeszcze nie było więc poczekałam na ławce przed salonem. Byłam wkurzona na Bartka , bo dobrze wiedział , że jestem w szczęśliwym związku. Siedziałam na tej ławce i zastanawiałam się... Powiedzieć to Mario czy nie. Jednak stwierdziłam , że mu tego nie powiem , bo zauważyłam że jest czasem zbyt zazdrosny i bałam się , że jeszcze pobije Bartka czy coś. Nareszcie przyjechał. Zobaczył , że coś jest nie tak , bo byłam smutna. Więc zapytał.
- Marti , co się stało jakaś taka dziwna jesteś. 
- Ja dziwna ? Wszystko OK. - odpowiedziałam unikając więcej pytań.
- Nie uwierze Ci w to , ale nie chce żebyś sie denerwowała. - powiedział.
- Ej. Jestem głodna zajedźmy gdzieś.
- Spoko.
Pojechaliśmy do restauracji na obiad , a następnie do mojego mieszkania , gdzie gadaliśmy o imprezie , która miała odbyć się w następny weekend. Bardzo chciałam iść , bo strasznie miałam ochote poznać chłopaków z BvB i ich dziewczyny. Gdy Mario poszedł wróciła Pati , której opowiedziałam o dzisiejszej sytuacji , która miała miejsce w naszym sklepie. 
- Hej , wiesz ... Bartek chyba się we mnie zakochał.
- Siemka , ale po czym tak sądzisz ?
- No , bo wiesz jak Mario przyszedł ostatnio do sklepu to zmierzył nas takim zazdrosnym wzrokiem.
- Ej no weź pewnie Ci się wydaje !
- Wydaje ? Ale ja jeszcze nie skończyłam. Dzisiaj chciał mnie pocałować , ale go odepchnełam i uciekłam.
Patrycja aż zaniemówiła.
- Jezu , serio ? Ale on chyba wie , że jesteś w związku.
- No raczej przecież widział jak się całuje z Mario.
- A powiedziałaś to mu ?
- Nie , on by mu coś zrobił.
- Serio jest taki agresywny ? - zapytała ze śmiechem przyjaciółka.
- Nie , ale wydaje mi się że jest zazdrosny. Wiesz chyba się do niego przejde na chwile.
- OK , ale wracaj szybko , bo mi sie będzie nudzić.
- No spoko.
Ubrałam się i poszłam do chłopaka.
Podeszłam pod drzwi i zadzwoniłam na dzwonek. Otworzył mi Felix , więc się z nim przywitałam i przytuliłam go. Gdy weszłam do pokoju Mario zastałam go w towarzystkie Marco Reus'a i Roberta Lewandowskiego. 
- O ! Hej kochanie , co ty tu robisz ?
- Postanowiłam cię odwiedzić , bo się stęskniłam. Nie przeszkadzam ?
- Nie, skąd. Poznasz moich kolegów.
- Ciesze się.
- No więc chłopcy , to moja dziewczyna Marta.
- Ja jestem Robert , chyba mnie znasz.
- Jasne. Ja Marta.
- A ja Marco jestem.
- Tak wiem.
Z Robertem lepiej mi się gadało , gdyż mówił po Polsku tak jak ja. 
- Bardzo chciałabym poznać twoją narzeczoną. - powiedziałam do Roberta.
- Ok. Napewno ją poznasz na sobotniej imprezie.
- Super.
Okej chłopaki , ja będe zmykać już do domu. Pocałowałam Mario i poszłam. Przy wyjściu oczywiście Felixa też musiałam przytulić. Wracając do domu spotkałam Ewe - żone Łukasza. Zaczepiłam ją.
- Hej , jesteś Ewa , tak ?
- No tak , skąd znasz moje imie ? - zapytała kobieta.
- Wiesz , znam Łukasza - twojego męża . tzn. znam go z BvB. A ja jestem nową dziewczyną Mario Gotze.
- Aaa. No to fajnie. Może pogadamy jutro gdzieś w kawiarni na spokojnie ?
- Okej , przepraszam że cię tak zaczepiłam na ulicy.
- Nie szkodzi , chciałabym cię poznać bliżej.
- Ja ciebie również. Prosze to mój numer , zadzwoń jutro.
- Okej. To papa.
- Paa.
Wróciłam do domu i zjadłam kolacje z Pati , oraz opowiedziałam o nowopoznanych osobach.
Następnie pooglądałyśmy filmu i poszłyśmy spać.


1 komentarz: