środa, 17 lipca 2013

Rozdział 23.
Kilka słów ode mnie :)
Baaaardzo się opuściłam w pisaniu bloga , no ale wiecie.. Wakacje :> Będe starała się teraz częściej pisać nowe rozdziały :)
-----------------------------------------------------------
   Patrycja doszła do siebie. Radziła sobie jakoś z tą sytuacją. Zamówiliśmy pizze na kolacje , a potem obejrzeliśmy komedie. Mario poszedł już spać , ja jeszcze siedziałam z Patrycją i gadałam.
- Marta.. Ja nie dam sobie rady. - powiedziała płaczliwym głosem przyjaciółka.
- Nawet tak nie mów. Zobaczysz wszystko się ułoży , będzie dobrze. Teraz idź weź prysznic i spokojnie śpij. Dobranoc.
- Dobranoc.
Poszłam do sypialni , położyłam się u boku Mario i zasnęłam... Rano chciałam wybrać się do sklepu , jednak schodząc na dół zobaczyłam gotowe śniadanie oraz wieeeelki bukiet kwiatów. Usiadłam przy stole , jadłam przygotowane śniadanie i przyglądałam się kwiatom. Usłyszałam nucącego Mario. Wstałam , przytuliłam się do niego i szepnęłam do ucha.
- A z jakiej okazji te kwiaty , co?
- A z tej , że jesteś najcudowniejszą kobietą w moim życiu. - powiedział i popatrzył mi głęboko w oczy.
Wzruszyłam się przy tych słowach. Każda kobieta marzy , żeby coś takiego usłyszeć. Ucałowałam go. Mario zbierał się na trening , ja usiadłam do stołu i dokończyłam śniadanie. Pati zeszła z góry i dołączyła się do posiłku. 
- Ej Marta , trzeba mi nowe ubrania , skoczymy na zakupy?
- Ale tak wieczorem , co? Ide zaraz do Kingii , musze z nią pogadać.
- Okey.
Mario poszedł na trening , a ja wybrałam się do drugiej przyjaciółki. Pati w tym czasie została w domu. Idąc chodnikiem , dochodząc do domu Kini i Marco , zauważyłam zdenerwowanego Reusa , wychodzącego na trening. Nawet nie popatrzył w moją strone. Kompletnie nie wiedziałam o co chodzi. Weszłam do ich domu i zobaczyłam zapłakaną Kinge siedzącą na kanapie. Usiadłam obok niej i zapytałam.
- Kochana.. Co jest? Dlaczego płaczesz?
- Marco myśli , że to dziecko nie jest jego , ale to na 100% on jest ojcem. Z nikim innym nie spałam!
- Ale... Dlaczego tak myśli? 
- Od 2 miesięcy mam dobry kontakt z Bartkiem Kurkiem i Zibim Bartmanem. Wtedy byłam dość długo w Polsce i on myśli , że to będzie dziecko któregoś z nich.
- On jest serio głupi... Jak może tak myśleć?
- Nie wiem...
- Kinia , uspokój się , wszystko się ułoży , będzie dobrze zobaczysz. A teraz chodź , przejdziemy się do kawiarni. - powiedziałam z uśmiechem.
- Z przyjemnością.
Poszłyśmy , wypiłyśmy kawe i wróciłyśmy do swoich domów. W moim było czuć zapach pysznego obiadu , Pati pod moją nieobecność zrobiła pyszne danie. Poczekałyśmy na Mario. Gdy on przyszedł , zjedliśmy obiad i Mario powiedział.
- Ej gramy sparing z Barcą! Tutaj na Signal Iduna Park , za 2 miesiące. 15 lipca.
- Jeeeej! Super - powiedziałam.
- Kochanie , co z naszymi wakacjami? Jeszcze 2 mecze i mamy wolne.

2 komentarze: