Rozdział XII.
Rano obudziłam się w łóżku Dominika , zabardzo nie pamiętałam wczorajszego wieczoru , ale wiedziałam , że poszłam z nim do klubu. Był z nami również Kuba Kosecki z dziewczyną. Wiem , że świetnie się bawiliśmy , ale powrotu do domu nie pamiętam , chciałam się zabawić tego wieczoru i wypiłam kilka drinków. Zaraz po przebudzeniu poszłam do łazienki się umyć i ubrać. Gdy wyszłam , w kuchni czekał Dominik ze śniadaniem. Po zjedzonym posiłku wybrałam się na spacer , nagle dostałam telefon od Marco , który zaprosił mnie na impreze i bardzo prosił , żebym przybyła. Zgodziłam się , więc wróciłam do mieszkania przyjaciela.
- Dominik , wyjeżdżam dzisiaj , dziękuje Ci bardzo , że mogłam u ciebie nocować , naprawde. Jesteś wspaniałym przyjacielem.
- Ojj. Nie ma za co , jak co to przyjeżdżaj.
- Dzięki.
Spakowałam się i zarezerwowałam samolot. Dominik odwiózł mnie na lotnisko. Lot trwał około 1,5 godziny , po przylocie do Dortmundu , wzięłam taxi i pojechałam do mieszkania. Mój powrót był niespodziewany dla Patrycji , ale cóż. Była godzina 15.00 , na 18.00 miałam być u Marco. Byłam strasznie głodna i zrobiłam sobie obiad , a następnie ogarnęłam troche mój pokój. Gdy zerknęłam na zegarek , to już był czas szykowania się na impreze. Poszłam do łazienki się umalować , uczesać i ubrać. Założyłam czarną sukienke , do połowy ud i szpilki. Wychodząc z domu zaczepiła mnie Pati.
- Ej , Marta gdzie ty wogóle idziesz.
- Ops. Zapomniałam Ci powiedzieć. Ide do Marco na impreze.
- Ok , a Mario tam będzie ?
- Raczej tak , przecież to jego najlepszy przyjaciel.
- Głupio zapytałam.
- No właśnie. Ja już zmykam.
- No paa , baw się dobrze.
- Dziękuje.
Poszłam. Zadzwoniłam na dzwonek przy domu Marco , otworzyła mi Kinga - jego nowa dziewczyna. Sprawiała wrażenie miłej i sympatycznej. Po zobaczeniu Mario , znowu zachciało mi się płakać , ale stwierdziłam , że w takiej sytuacji jestem mięczakiem i się powstrzymałam. Podszedł do mnie i poprosił o chwile wysłuchania.
- Jejku , błagam cię zrozum mnie. Ann to wszystko zaplanowała , bo jest zazdrosna o ciebie , ja tego nie chciałem , naprawde. Kocham tylko ciebie , nikogo innego , a jak ona się na mnie rzuciła to już nie mogłem nic zrobić... Proszę cię.
- Daj mi jeszcze troche czasu. Muszę to przemyśleć.
- Prosze , uwierz mi , bez ciebie , moje życie nie ma sensu.
- Oj no przestań już słodzić.
- Ja ci nie słodze , tylko mówie co czuje.
Zostawiłam go i poszłam do Ewy , która siedziała w towarzystwie Agaty. Widziałam, że gdy odchodziłam od mojego eks , był zasmucony. Całą impreze myślałam o jego słowach. Tego wieczora nie zaszalałam z alkoholem. Wypiłam 2 drinki. Potem , Mario znowu wziął mnie na chwile , przytulił i powiedział :
- Słonko. Prosze , wybacz mi to się już nie powtórzy.
- Dobrze , kocham cię. - mówiąc to , łezka poleciała mi z oka.
Mario popatrzył na mnie i powiedział cichym głosem:
- Nie płacz ! Będzie dobrze.
- Mario , kiedy idziesz do domu ?
- Dzisiaj , ide do domu z tobą.
- Mam u ciebie nocować ?
- Tak , zobaczysz to będzie niezwykła noc.
Troche byłam zaskoczona tym co powiedział , ale okej. Poszliśmy do jego domu , weszliśmy do jego pokoju , on zaczął mnie namiętnie całować , położył mnie na łóżko i zaczął powoli rozbierać...
Rano obudziłam się u boku , mojego wspaniałego , czułego chłopaka , uwierzyłam w to co powiedział i znowu byłam mega szczęśliwa.
************************
DZIĘKUJE WERONICE ZA POMOC <3 :)
Jeeeeeeeeeeeeeejciu, jeeeeeeeeejciu. <3
OdpowiedzUsuńCudne. ;'3
Super !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :* Buziaki :)
OdpowiedzUsuńŚwietne :) Czekam na kolejne rozdziały <3
OdpowiedzUsuńDziękuję :* super rozdział
OdpowiedzUsuń