sobota, 16 marca 2013

Rozdział XI.
   Ten dzień był najgorszym w moim życiu. Po pracy udałam się do domu mojego chłopaka , sam dał mi klucz do jego domu. Gdy weszłam do jego pokoju zastałam jego byłą dziewczyne - Ann Kathrin , całującą się wraz z nim w łóżku. Ona była w samej bieliźnie jak Mario mnie zobaczył , zepchnął ją z siebie i podbiegł do mnie , popatrzył w moje załzawione oczy , a ja z całej siły przywaliłam mu w twarz i kopłam , w czułe miejsce. Szybko zbiegłam na dół , ubrałam buty i pobiegłam do mojego domu. Po drodze spotkałam Łukasza Piszczka , który zapytał mnie.
- Jeju , Marta co ci się stało ?
- Wiesz... Teraz nie mam czasu , zadzwonie do Ewy potem.
- No dobrze.
Skończyłam szybką rozmowe i poszłam do mojego mieszkania. Zastałam tam Patrycje , opowiedziałam jej o sytuacji. Pomyślałam , że na pare dni przejade się do Warszawy , do mojej przyjaciółki Natalii. Zarezerwowałam pierwszy , lepszy lot do Wawy , spakowałam kilka ciuchów , kosmetyki i pojechałam na lotnisko. Przy wyjściu , powiedziałam przyjaciółce.
- Pati , ale prosze nie mów Mario , że pojechałam do Nati , powiedz mu dopiero tak , za 3 dni.
- Okey , nie ma sprawy.
Ucałowałam Patrycje w policzek i poszłam. O 17.45 miałam wylot z Dortmundu , leciałam 1,5 godziny. Około 19.20 byłam na Okęciu. Odebrała mnie Natalia. Pojechałyśmy do jej mieszkania , od razu zrobiła mi herbate , gdy zaczęłam jej opowiadać , cały czas płakałam , jednak ona cały czas mnie pocieszała. Nie widziałyśmy się ponad pół roku , więc do 23.00 siedziałyśmy i opowiadałyśmy. Niestety następnego dnia ona musiała wyjechać na sesje , do Paryża , Nati jest modelką. Chciała zostawić mi klucze , ale mój dobry kolega - Dominik Furman ( piłkarz Legii Warszawa ) dowiedział się , że jestem w stolicy , zaproponował , żebym na pare dni została u niego. Natalia jeszcze tego dnia , pościeliła mi łóżko i zasnęłam , po męczącym dniu. Od rana dostawałam mnóstwo telefonów i sms'ów od Mario , jednak ja to ignorowałam. Natalia miała wylot około 11.00 , więc po zjedzeniu śniadania rano , pożegnałam się z Natalią i udałam się do Dominika. Furmana , znam od bardzo dawna , poznałam go po meczu Legii , utrzymujemy bardzo dobry kontakt , można powiedzieć , że jest moim przyjacielem. Gdy podeszłam pod jego mieszkanie , zadzwoniłam na dzwonek. Otworzył mi i się przywitał.
- Marti , jak ja cię dawno nie widziałem. - powiedział z szerokim uśmiechem.
- Hej Dominik , dobrze cię widzieć. 
Jednak widział , że u mnie coś nie tak.
- Marta , co cię skłoniło do przyjazdu do Warszawy ? Tak wogóle , jesteś jakaś smutna.
- No wiesz... Narazie nie chce o tym rozmawiać...
Znowu zaczęłam płakać , to nie było takie łatwe...
- No weź , widze , że się coś stało... Powiedz.
- Mario , mnie zdradził , ok ? 
- Jeju... Wiem , co czujesz. Zrobić ci herbaty ?
- No chętnie się napije.
Dominik przyniósł napój i zapytał.
- Dzisiaj mamy mecz o 18.00 , nie chcesz się przejść ?
- Wiesz , zabardzo nie mam siły , jestem wykończona tą całą sytuacją. Będe was wspierać oglądając w telewizji mecz.
- Dobrze. 
Nadeszła pora obiadowa , przyjaciel zaprosił mnie do mojej ulubionej warszawskiej restauracji. Po zjedzonym posiłku , poszłam do sklepu , a Dominik do mieszkania. Potem również tam poszłam. Całe popołudnie siedzieliśmy i gadaliśmy. O 16.30 , chłopak musiał się już zbierać. Więc siedziałam sama w mieszkaniu i czekałam na mecz Legii. Spotkanie wygrali Wojskowi , gdy Dominik przyszedł do domu , siedziałam na kanapie i łzy spływały mi po policzkach. Usiadł obok mnie , objął , otarł palcem moje łzy i powiedział :
- Będzie dobrze , zobaczysz. I pamiętaj , za każdym razem możesz na mnie liczyć.
- Jeej , dziękuje Ci.
- Ależ , nie ma za co.
Po raz 100 zadzwonił Mario , w końcu stwierdziłam , że odbiore. 
- Czego chcesz ? - zapytałam głośnym tonem.
- Gdzie ty jesteś ? Szukam cię po całym Dortmundzie.
- To sobie szukaj.
Rozłączyłam się i rzuciłam telefonem. 
- Co jest ? - zapytał Dominik.
- Nie nic , ten debil ma jeszcze pretensje , że mnie nigdzie nie ma.
- No weź , martwi się.
- A ja go teraz mam w dupie , trzeba było się nie lizać z tą modeleczką.
- No z jednej strony masz racje.
- Ide wziąść prysznic.
- Ok.
Gdy się umyłam , poszłam do salonu , porozmawiać jeszcze z przyjacielem. Dominik jest naprawde fajny , zawsze stara się pomóc i jest bardzo pogodny. Potem poszłam spać , jednak nie mogłam zasnąć. Chłopak widział , że nie moge spać i przyszedł do mnie położył się obok mnie i powiedział:
- Śpij spokojnie , między tobą a Mario , będzie wszystko w porządku. 
- Dziękuje , że mnie rozumiesz.
Oboje zasnęliśmy. 

3 komentarze:

  1. Nie mogę doczekać się kolejnych rozdziałów :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Super ! Dziękuję ,że skorzystałas z mojej porady ! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Co za suka z tej Kathrin! Jak Mario mógł coś takiego zrobić :( Nie spodziewałam się tego po nim... ;c No, ale mam nadzieję, że wszystko się wyjaśni i Marta znów będzie z Mario :)

    OdpowiedzUsuń